Chusteczki do demakijażu Marion

Przygotowałam dzisiaj dla Was recenzję chusteczek do demakijażu twarzy, oczu i szyi - Skóra sucha i wrażliwa firmy Marion :)


Wyjątkowo delikatne chusteczki do demakijażu twarzy, oczu i szyi stworzone z myślą o potrzebach skóry suchej i wrażliwych oczu. Chusteczki dokładnie usuwają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę nawilżoną, oczyszczoną i odświeżoną. Specjalna formuła oparta została na ekstrakcie z bławatka, który działa przeciwzapalne, koi i łagodzi podrażnienia. Zawarta Prowitamina B5 doskonale nawilża i witalizuje skórę, nadaje jej gładkość i elastyczność. Idealne do codziennej pielęgnacji. Bez zawartości alkoholu.

Praktyczne w pracy, podróży i na wakacjach.


Chusteczki mają ładny, delikatny zapach i poręczne opakowanie.
Próbowałam demakijażu samymi chusteczkami, jednak jest to bardzo trudne. O ile z podkładem sobie poradzą, to tusz stawia im nie lada wyzwanie. Co prawda, w końcu pewnie by sobie poradziły, ale nie chcę aż tak męczyć moich rzęs.
Postanowiłam używać ich razem z płynem micelarnym i w tym wydaniu sprawdzają się świetnie. Mam wrażenie, że są delikatniejsze od płatków do demakijażu, dzięki czemu nie podrażniają cery ani oczu. Do zmycia makijażu z całej twarzy wystarczy jedna chusteczka, a nawet jej połowa. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam ich używanie w takiej formie, ale nie widzę sensu do nich wracać.
Mogą się sprawdzić u osób, które nie używają tuszu do rzęs, ale ja do takich nie należę :)

Zdziwiło mnie też to, co przeczytałam u Żanety, a mianowicie, że chusteczki zostały wyprodukowane w Chinach. Szkoda, bo Marion to polska firma. Muszę przyznać, że wcześniej nawet nie zwróciłam na to uwagi.

A wy lubicie chusteczki do demakijażu, czy preferujecie inną formę ? :)




23 komentarze:

  1. Nie przepadam za chusteczkami do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat używam tylko tuszu więc chusteczki nie dla mnie. Wolę jednak demakijaż płynami.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja chusteczek używam głównie do zmywania podkładu, używam tych z Alterry

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusteczek do demakijażu jeszcze nigdy nie używałam, ale myślę, że to dobra opcja, zwłaszcza a wyjazdy :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Takich chusteczek używam bardzo rzadko, jedynie wtedy, gdy nocuje poza domem i gdy nie chcę z sobą zabierać 50 butelek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. chusteczek używam wtedy kiedy mam wielkiego lenia :P więc czasami się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbowałam, ale skoro piszesz, że z makijażem oczu nie daje sobie łatwo rady to chyba nie skorzystam, bo zwykle dość mocno maluję kreskę :( Ale płyn micelarny jak najbardziej, sama używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. W podróży mogą się przydać, ale na co dzień w domku odpadają...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze makijaż zmywam raczej żelem do mycia twarzy i później poprawiam ewentualnie płynem micelarnym.. jakos nie jestem przekonana do chusteczek, ale na pewno są bardziej praktyczniejsze bo można użyć ich wszędzie. Może się kiedyś przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie lubię chusteczek do demakijażu, zdecydowanie częściej wybieram płyny micelarne. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie wybieram mleczka, najbardziej mi odpowiadają ;-)
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dlatego pozostaje zwolenniiczką mleczka. Nie mam do chusteczek szczęścia zawsze mnie podrażniają i szczypią w oczy! Jak było z tymi? u Ciebie było wszystko w porządku?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod tym względem akurat były dobre :) nic nie szczypało i nie podrażniły moich wrażliwych oczu :)

      Usuń
  13. ja nie za bardzo lubię demakijaż chusteczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. do demakijażu używam od czasu do czasu chusteczek mojego Sensilisu (zostały mi jeszcze z czasów mojej kariery dermokonsultantki), innych nigdy nie miałam, bo jeśli nie oczyszczę twarzy żelem i wodą to i tak czuję się nie do końca domyta ;) a to, czego nie domyję docieram płynem micelarnym ;)

    ale Marionu mam z tej "serii" chusteczki do higieny intymnej - są niezłe, tylko jak za taki format chusteczek i ich ilość to trochę drogo sobie Marion liczy - zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę skład (a te do intymnej nasączane są chemią tak perfidnie świecącą, że strach).

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jednak nawet w podróży wolę płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam chusteczek do demakijażu, nawet w podróży wolę jednak micel

    OdpowiedzUsuń
  17. na co dzień chusteczek nie używam, ale w podróży często się przydają, choć zawsze traktuję je jako "ostateczne" wyjście, nie wiem czemu nawet ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moimi ulubionymi chusteczkami są te z Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. SZCZĘŚLIWEGO Nowego Roku! :* wytrwałości w realizowaniu marzeń i celów!
    Buziaki, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za takimi chusteczkami, zazwyczaj podrażniają mi skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Wolę płyny micelarne czy mleczko. Po chusteczkach mam brzydką cerę, a że w Chinaj produkują, to nie zaryzykuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Staram się na każdy odpowiedzieć i zaglądać na Wasze blogi :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...